Kategoria: Wiara

0

Nie jestem typową Ninwitką

Trudno określić typowego niniwitę jesteśmy tak różnorodną grupą że myślę iż łączy nas jedno Miłość do Chrystusa. Myślę że moja historia jest trochę inna niż większości z nas… Z oblatami mam do czynienia od...

0

Nam się wydaje, ciągle nam się wydaje

Pewna osoba została opisana przez sąsiada: “Michał jest bardzo nieśmiały i wycofany. Zawsze jest chętny do pomocy, ale nie interesuje się zbytnio ludźmi ani rzeczywistością. Jest człowiekiem porządnym i potulnym, ma potrzebę porządku i...

3

Weź nie planuj, weź zaufaj… 🎶

Niedziela 31.07.2016 Godzina 10.00 – Msza Święta Posłania na zakończenie Światowych Dni Młodzieży w Polsce. Rozesłanie młodych świadków Bożego Miłosierdzia. Ogłoszenie miejsca i roku kolejnych Światowych Dni Młodzieży – PANAMA 2019. Pamiętam jak dziś,...

0

Dwóch ojców i dziecko

Nie wiem, co spodziewasz się przeczytać w tym tekście, klikając w ten tytuł, ale na pewno nie tego… Nie będzie to historia o krzywych akcjach w Kościele. Wręcz przeciwnie. O tym, jak Bóg podnosi...

0

Epickie pojedynki w Biblii [część 6]

„To oczywiste, że ta potyczka nie zostanie rozstrzygnięta poprzez nasze umiejętności posługiwania się mocą, ale w pojedynku na miecze świetlne”. To cytat hrabiego Dooku z pojedynku z mistrzem Yodą w II części Gwiezdnych Wojen. Trochę popkultury nie zaszkodzi. Jednak w dzisiejszej opowieści będzie dokładnie odwrotnie. Miecze możemy sobie dziś odpuścić. A o jaką moc chodzi?

0

Chrystus zmartwychwstał! Czy prawdziwie zmartwychwstał?

Skąd wiemy, że rzeczywiście Jezus żył, umarł i powstał z martwych? Czy nasza modlitwa przed krzyżem, to nie jeden wielki, przekręt wymyślony przez garstkę fanatyków sprzed dwóch mileniów?

Wiele jest opracowań i artykułów potwierdzających historyczność Jezusa i wydarzeń zawartych w Piśmie Świętym. Jest sporo dowodów osadzonych w realiach świata sprzed 2000 lat, potwierdza je kontekst historyczny i społeczny. Językoznawcy dorzucają swoje dowody. Nie starczyłoby serwera niniwa.org, żeby je tu wszystkie przytoczyć 😉 Można natomiast sięgnąć po książkę „Śledztwo w sprawie Jezusa” Antonio Socciego, która ciekawie prezentuje najważniejsze wątki w tej sprawie. Z udowodnieniem istnienia „niejakiego” Jezusa 2000 lat temu oraz Jego śmierci na krzyżu nie ma zatem problemu. Gorzej z dowodami na zmartwychwstanie Chrystusa.

0

Jestem chuliganem. Uniknąłem kary.

Tydzień temu, w Wielki Piątek, parafia oblacka na Koszutce w Katowicach modliła się przed niedawno rozbitą przez chuliganów pasyjką Jezusa. Symboliczny obraz. Pan Jezus rzeczywiście, namacalnie rozbity za nasze grzechy.

0

Epickie pojedynki w Biblii [część 5]

Noc okrywa ciemnością najbardziej tajemnicze zdarzenia. Często najbardziej dramatyczne. I tym razem było podobnie…

To był długi dzień. Wieczór też przysporzył wielu wrażeń. Aż trudno to wszystko pomieścić w głowie. Mózg sam Ci się wyłącza, resetuje, odpływasz… Potrzeba odpoczynku jest przemożna. Przez głowę przelatuje Ci „zamknę oczy tylko na chwilę.” Dlaczego by nie? Melatonina błogo zalewa Twój układ nerwowy. Przez sen słyszysz jednak niepokojące odgłosy. Z jednej strony jesteś tak zmęczony, że nie przeszkadza Ci wbijający się w plecy korzeń, a z drugiej jakiś dziwny niepokój nie daje Ci wytchnąć we śnie. Raz po raz się wybudzasz. Najgorszy jest ten moment na granicy snu i jawy. Wydaje się nierzeczywisty, bajkowy, trudno ocenić go racjonalnie.

0

Epickie pojedynki w Biblii [część 4]

Prowadzili go. Powróz na szyi. Ramiona związane grubym sznurem. Ściągnięte mocno. Ale to nie on był w tarapatach.

To była sprytna pułapka. Jego oprawcy mieli go w garści, tak przynajmniej mogło się wydawać. Wydali go jego pobratymcy z obawy przed Filistynami, którzy stale najeżdżali kraj. Mężczyzna, którego pojmali był jedynym, który się im przeciwstawiał. Chodziło o zasady! Trzeba pokazać, kto tu rządzi. Kraj był podzielony i zastraszony, a ten chłystek nie zginał karku jak inni. Dla niego zresztą była to już sprawa osobista, a nie tylko patriotyczna. Zemsta to nie najszlachetniejsza z motywacji, ale kiedy podpalają ci żonę i teścia, to nie analizujesz, tylko działasz. Tym bardziej, że mężczyzna nie był z grona tych, którym można dmuchać w kaszę. Rosły, barczysty, wysoki, przystojny, pewny siebie i… nadludzko silny.

0

Epickie pojedynki w Biblii [część 3]

Ciężar. Ogromny ciężar. Jeśli źle położę stopę, albo mocniej zegnę kolano, upadnę i zginiemy. Jeszcze tylko parę metrów.

„Dlaczego dałem się mu namówić?” – myślał sapiąc potwornie stawiając każdy kolejny krok. Ciężar na ramionach zdawał się być coraz większy. „Pomóż mi, przenieś mnie – powiedział” – denerwował się w myślach olbrzym. „Och, gdybym tylko wiedział, co to będzie za przeprawa”. Nagle gładki kamień na dnie osunął się pod jego stopą i większa fala na moment przykryła głowę wielkoluda tak, że aż napił się solidnie wody. O oddech nie było łatwo, bo kolejna fala zabrała mu ponownie dostęp do powietrza. „Muszę mocniej się zaprzeć i choćby pod wodą przejść jeszcze dwa, trzy kroki, bo już czuję brzeg” – kiedy tak pomyślał i realizował swój powzięty na szybko i dramatycznym wysiłkiem plan, poziom wody zaczął się rzeczywiście obniżać. Dno zaczęło się wznosić, a łykane gwałtownie powietrze było upragnionym ratunkiem. Gdy ostatkiem sił dotarli do brzegu i chłopiec zsunął mu się z barków na ziemię, wielkolud zapytał – „chłopcze, jak to możliwe, że jesteś taki ciężki. Prawie zginęliśmy”. Chłopiec uśmiechnął się, odparł „Przeniosłeś dziś na swych barkach Stwórcę świata. Jestem Chrystusem, twoim królem.” i znikł.