Kategoria: Świadectwa

0

Nie jestem typową Ninwitką

Trudno określić typowego niniwitę jesteśmy tak różnorodną grupą że myślę iż łączy nas jedno Miłość do Chrystusa. Myślę że moja historia jest trochę inna niż większości z nas… Z oblatami mam do czynienia od...

3

Weź nie planuj, weź zaufaj… 🎶

Niedziela 31.07.2016 Godzina 10.00 – Msza Święta Posłania na zakończenie Światowych Dni Młodzieży w Polsce. Rozesłanie młodych świadków Bożego Miłosierdzia. Ogłoszenie miejsca i roku kolejnych Światowych Dni Młodzieży – PANAMA 2019. Pamiętam jak dziś,...

0

Świadectwo żywej wspólnoty

Za nami kolejny, już XXXI Zjazd Niniwy który odbył się w Iławie! Emocje jeszcze nie opadły, ale już chciałabym się podzielić tym jak wygląda dla mnie wspólnota po tym zjeździe. Mianowicie od kiedy należę...

0

To nie miało prawa się wydarzyć

Jest mi głupio kiedy zapominam o tym dniu, bo wiem, że to nie był zwykły przypadek. Nie mógł być. 7 maja 2017, koniec długiej majówki. Wracam na Śląsk z Mazur, w połowie pociągiem w...

0

Jak ci ludzie na mnie patrzą! [wywiady]

Oglądanie czyjegoś cierpienia, płaczu, zwątpienia. Widok bezsilności i słabości. Brzmi jak masochizm, ale to tylko jedna strona medalu. Jest tu też nadzieja i podzięka w formie uśmiechu. Chyba nikt nie lubi szpitali. Kojarzą nam się z charakterystycznym, niezbyt przyjemnym zapachem i przykutymi do łóżka ludźmi. Nie lubimy też być chorzy, może za wyjątkiem miłych wspomnień z dzieciństwa, kiedy mama skakała koło nas przynosząc herbatki, ciasteczka i głaskała po głowie. W dorosłości mało kto ma czas chorować, a i choroby wydają się poważniejsze i w dodatku kosztowne. A jednak są ludzie, często także młodzi, którzy wchodzą w taką rzeczywistość z własnej woli, a nawet chętnie. Dlaczego?